poniedziałek, 26 listopada 2012

To bylo 19 wrzesnia tego roku czyli 2012 moj dziadek lezal od poltora tygodnia w szpitalu tego dnia jak zwykle przyjechalam odwiedzic dziadka ale juz bylo bardzo ciezko z nim a pielegniarki chodzily zadumane gdy prosilismy o pomoc taka ich robota ale to nie wszystko tego dnia przed 13 babcia pojechala zalatwic dziadkowi chospicjum ledwo wyszla na autobus a z dziadkiem powoli zaczelo sie cos dziac babcia go wczesniej nakarmila taka papką plynną i poszla ja i moja ciocia zostalismy przy nim ciocia sie krecila po sali chodzila w te i spowrotem dziadkowi ta zupka troche wylatywala z ust po trochu wiec ja dzwonilam po pielegniarke ale nikt nie przychodzil wiec w koncu sie zdenerwowalam i poszlam do dyzurki i co zobaczylam pielegniarki siedzialy na kanapie popijaly sobie kawke i ani jedna sie nie ruszyla zeby przyjsc i zobaczyc co z dziadkiem po mojej interwencji wstala jedna i przyszla przewrocila go na bok bo stwierdzila ze musi troche wyleciec z ust reszte tej zupy(papki) i poszla potem po 13 zaczelo znow sie dzwonienie do dyzurki bo dziadek zaczal dusic sie i przestawal oddychac dzwonilam z 5 minut co chwile ale zadna nie przyszla wyslalam ciocie zeby przyszla ktoras zaczym przyszla dziadek przestal oddychac i caly sie zrobil siny a o 13:20 zmarl a pielegniarki nie mialy nic sobie do zazucenia siedzac w dyzurce i popijajac kawke nie reagowaly na alarm do sali zadna sie nie chciala ruszyc a podwyzke to chca i strajkuja a zeby pracowac to nie jeszcze zadumane chodzily jak ktos o pomoc je sie prosilo napisalam o tym poniewaz chce by kazdy wiedzial jak pracuja pielegniarki w kutnowskim szpitalu to nie do pomyslenia dziadek by zyl ale te usadzily swoja dupe na tapczanie i siedzialy a ja dzwonilam do dyzurki alarmem i zadna sie nie ruszyla dopiero jak moja ciocia poszla to przyszla ale dziadek juz przestal oddychac i zrobil sie siny ;( to nie moze byc tak w kraju ze pielegniarki robia sobie co chca a na pomoc przychodza za pozno tak robia pielegniarki w kutnowskim szpitalu z 4 pietra na wewnetrznym mialam prawo opisac swoj zal i cierpienie i nie ineresuje mnie to ze moze ktoras pielegniarka to czytac bo to taka prawda co robia w szpitalu zamiast pracowac to ciagle siedza w dyzurce i pija kawe a zeby pomagac ludzia to nie to narazie tyle z mojej strony o takich wybrykach w szpitalach,,,,,

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz